Twoja Marka w "męskiej" branży

Dziś kilka słów dedykowanych szczególnie Kobietom, które działają w branżach zdominowanych przez mężczyzn. Nie mam na myśli wyłącznie kopalni :) Budownictwo, sektor gospodarowania odpadami komunalnymi, polityka na szczeblu samorządowym - to tylko przykłady. O tym, że syndrom rechotu na widok kobiety w pracy ma się dobrze, przypomniały mi uczestniczki konferencji organizowanej przez GM Group pod hasłem : Na szpilkach w męskich świecie. Wydarzenie miało wydźwięk merytoryczny, szczęśliwie jednak nie  zabrakło czasu na wymianę doświadczeń i poglądów. Warsztaty dotyczące budowania marki osobistej i kształtowania wizerunku zewnętrznego jak zwykle były za krótkie :) W tym miejscu zbieram więc kilka wskazówek będących odpowiedzią na pytania, które padły podczas przerw (czyli głównie jak zdusić rechot, zyskać większy posłuch i czuć się bardziej komfortowo wśród kolegów z pracy).

  1. Bądź przygotowana

Często znasz panów, z którymi przyjdzie Ci dyskutować. Możesz z góry przewidzieć jakich argumentów będą używać, co rozbawi ich do łez, a w którym momencie zaczną się walki kogutów. Przygotuj sobie statystyki, argumenty wyrażone w liczbach, procentach. Twarde dowody na poparcie Twoich racji. Język konkretów wycisza emocje. Zadbaj o swoje nastawienie. Nawet jeśli musi być bojowe. Jeżeli masz potrzebę okazania swojego zaangażowania emocjonalnego, to zrównoważ je dobrze przygotowaną argumentacją.

  1. Wymagaj od siebie jeszcze więcej

No niestety. Musisz być bardzo dobrze przygotowana merytorycznie.  Niezależnie od tego jak duże jest Twoje poletko i zakres kompetencji - nie daj się przyłapać na niewiedzy. Łatkę ignorantki, a jeszcze gorzej słodkiej idiotki trudno  od siebie odkleić. Dodatkowo nie poczujesz się pewna siebie, dopóki nie będziesz miała przekonania, że dużo wiesz. W sytuacjach, kiedy to Ty chcesz przekonać do czegoś panów, którzy występują w grupie, nie możesz dać im pretekstu do wytknięcia Ci braku przygotowania...

  1. Zachowaj zdrowy dystans

Język flirtu zostaw na inne okazje niż praca. Rozmowa na luzie, z delikatnym podtekstem, humorem może służyć uśpieniu czujności.  Odpowiedz sobie też na pytanie czy w przypadku konfrontacji, wymiany argumentów wolisz, żeby Twój rozmówca zwracał się do Ciebie:

Helcia nie pitol

czy

Pani Heleno, trudno mi się z Panią zgodzić.

To czy pozwalamy sobie na mówienie "na ty" ma bardzo duże znaczenie. Dużo zależy od Twojego wyczucia, poziomu asertywności i szeroko rozumianych zdolności komunikacyjnych.  Nie obawiaj się, że ktoś powie żeś zimna... żeś sztywna... Chłodny profesjonalizm bywa tym, co w "męskich"  branżach bardzo ułatwia efektywne działanie, bez straty energii na niepotrzebne próby sił.

  1. Bądź elastyczna w komunikacji

Kiedy wejdziesz między wrony musisz krakać jak i one...  To nie oznacza, że kiedy panowie w Twoim otoczeniu używają tylu przekleństw na minutę, że uszy więdną, musisz stanąć z nimi w szranki i brać udział w wyścigu kto więcej i soczyściej. Nie aspirujesz do bycia kumplem, równiachą.  Ale kiedy swoją rzeczowość i spokój podeprzesz w odpowiednim momencie przysłowiową "kurwą" , komunikat zyska odpowiednią siłę rażenia.

  1. Rozwijaj swoje kompetencje

Nie porzucaj samorozwoju.  Wiem, że praca, potem dom i mnóstwo zobowiązań wokół. Znajdź jednak czas na naukę. Szukaj możliwości w czasie pracy. Pracodawcy dają się przekonać do udziału pracowników w wartościowych szkoleniach, konferencjach. Wydarzeń w żadnej z branż nie brakuje, a jeśli tak, daj mi znać :)

 

  1. Przyjrzyj się swojemu wizerunkowi zewnętrznemu

Nie porzucaj kobiecości, ale też nie eksponuj jej nadmiernie. Dekolt to nie oręż, nie w tej bitwie przynajmniej.

Powtórzę za moją ulubioną stylistką, Kasią Kobielą: porzuć róż, fiolet i brąz, jako kolory, które odbierają Ci autorytet.

Dbaj o siebie, nie dostarczaj powodów do złośliwych żartów o nogach sarny... Żadne środowisko pracy nie zwalnia nas z obowiązku godnego reprezentowania samej siebie. Bogatemu wnętrzu daj odpowiednią oprawę. Nie zachowuj dla siebie tego, jaka jesteś.

  1. Pracuj nad budową swojej Marki Osobistej

Niech Twoja sława Cię wyprzedza. Niech pan Zdziś mówiąc panu Tadziowi, że idzie na spotkanie z Tobą usłyszy:

"uuuuuu bracie, to powodzenia"

"weź ty na nią uważaj"

"o, to lepiej się dobrze przygotuj"

lub cokolwiek innego chcesz.

 

Żeby było jasne, uwielbiam pracować z mężczyznami.  Lubię wypracowywać z nimi partnerskie relacje. Nie mam wobec panów kompleksów, nie doświadczyłam od lat przejawów dyskryminacji, ponieważ nauczona doświadczeniem trzymam się powyższych zasad. Apeluję też:  dziewczyny w branżach, w których jest Was tak mało wspierajcie się nawzajem.