Po co wysyłać cv ze zdjęciem?

Chciałam dziś napisać o tym, jakie zdjęcie umieszczać w cv. Przypomniałam sobie jednak niedawną rozmowę z Osobą, która w sposób kategoryczny stwierdziła, że nie będzie nikomu wysyłać swoich zdjęć. Zapytana o powód swojej decyzji odpowiedziała, że to nie konkurs piękności i jej zdaniem opis ścieżki zawodowej oraz kompetencji w cv powinien wystarczyć. Tak jak szanuję odmienne poglądy mojej Rozmówczyni, tak nie mogę się z nią zgodzić.

Pamiętajmy, że odpowiadając na ogłoszenie o pracy generujemy aplikację, która bez względu na sposób dostarczenia jej do Rekrutującego trafia na czyjeś biurko. Przy tym biurku siedzi Człowiek. Kto tak naprawdę dokonuje wstępnej selekcji dokumentów w praktyce? W bardzo niewielkim procencie przypadków jest to właściciel firmy. Ale jest to sytuacja bardzo rzadka. Najczęściej za pierwszy etap rekrutacji odpowiada dedykowana osoba (pracownik działu HR lub kadr, czasem też asystentka zarządu). W przypadku zlecenia przez Pracodawcę rekrutacji firmie zewnętrznej, nasza aplikacja trafia w ręce członka jej zespołu.

Wyobraźmy więc sobie stos papierów, długą listę maili.  Rekruter musi pierwszej kolejności odrzucić te aplikacje, które nie spełniają wymogów formalnych (na przykład brakuje w nich klauzuli dotyczącej zgody na przetwarzanie danych osobowych). Jednak ta czynność nie sprawia, że sterta aplikacji znacznie topnieje.... W następnej kolejności idą więc na celownik zdjęcia. Oczywiście ma to swoje uzasadnienie, ponieważ Kandydat, który nie potrafi dobrać zdjęcia stosownego do okoliczności, może mieć trudności z dopasowaniem się do biurowej codzienności. Odpadają więc wszystkie "słitfocie", wyzywające pozy, wydęte usta, zdjęcia dokumentujące chociażby najpiękniejszą opaleniznę podkreśloną skąpym bikini,  z imienin u cioci, eksponujące "skórę, furę i komórę" czy kaloryfer na brzuchu... Dlaczego odpadają też  cv bez zdjęć? Bo selekcjonujący podania chce widzieć z kim ma do czynienia. Ponieważ odpowiada przed swoim Mocodawcą między innymi za to, żeby Osoby zaproszone na rozmowy kwalifikacyjne nie zmarnowały Jego czasu. Taka jest rzeczywistość, z którą można się zgadzać lub nie. Jednak warto ją znać, żeby świadomie decydować o tym czy chce się tracić szanse na starcie.

Co przychodzi do głowy Rekruterowi na temat Kandydata, który nie zamieścił zdjęcia w cv:

- widocznie miał(a) jakiś powód (i tu lista długa domysłów jaki),

- nie włożył(a) minimalnego wysiłku w przygotowanie aplikacji,

- nie chce z jakiegoś powodu firmować własną twarzą tego, co wpisał(a) w cv.

Tu naprawdę nie chodzi o konkurs piękności (o tym czy uroda rzeczywiście tak wszystko ułatwia innym razem :) . Chodzi o to, że rekrutujący to Człowiek, który chce zobaczyć w nas drugiego Człowieka. Oczyma wyobraźni musi nas ujrzeć na danym stanowisku. Przekonać się, że z czystym sumieniem i spokojem o własną posadę może przepuścić Kandydata do następnego etapu rekrutacji (oczywiście przy założeniu, że jego profil jest zgodny z oczekiwanym).