Konkurencja jest OK!

Kilka lat temu udałam się na konferencję personal brandingową. Prowadzona była przez doświadczoną już wtedy Prelegentkę. Dla mnie to był zupełny początek drogi. Wykupiłam więc bilet w opcji droższej, bo z certyfikatem potwierdzającym, że udział wzięłam.  Przekonana, że tak wypada i wręcz trzeba, a także będąc pod pozytywnym wrażeniem przekazywanych treści, podeszłam do Pani Prelegentki w przerwie. Przywitałam się, przedstawiłam, wyraziłam uznanie. Powiedziałam również, że zaczynam działać w branży samodzielnie, ponieważ kilka ostatnich lat na etacie, dało mi duże doświadczenie. Prelegentka zbladła, zesztywniała i tyle było miłej rozmowy. Zdążyłam jeszcze podjąć próbę uzyskania certyfikatu, za który zapłaciłam i dostałam zapewnienie, że dojdzie pocztą. Oczywiście nie zobaczyłam go do dziś... I tyle po pozytywnym wrażeniu.

Często przypominam sobie tą sytuację, kiedy rozmawiam z Klientami o ich konkurencji. Moje stwierdzenie, że konkurowanie na rynku jest potrzebne i dobre z zasady, spotyka się z mieszaniną niedowierzania, zgorszenia i pukania się w głowę...

Dlaczego więc twardo obstaję przy swoim? Bo z konkurencją możesz wygrać wyłącznie jakością świadczonych usług.  A jakość nierozerwalnie jest związana z Silną Marką.

Konkurencję warto:

ZNAĆ. Zarówno w miarę możliwości osobiście, żeby wiedzieć z kim "walczysz" jak i jej ofertę. Ceny to jedno. Przyjrzyj się komunikacji do Klienta. Obejrzyj stronę www, fanpage.  Prześledź produkty. Nie kopiuj! Znajdź swoje wyróżniki i w oparciu o nie buduj przekaz marketingowy.

SZANOWAĆ. Nigdy nie mów źle o konkurencji. Bo to jest słabe. Nawet jeśli wiesz, że firma X działa wbrew sztuce, zasadom, stosuje dumpingowe ceny... Każdy ma prawo chcieć zaistnieć na rynku, nie każdy potrafi. Klient jest obecnie na tyle świadomy, że szybko wyczuje fałsz i brak jakości. Jeśli podczas rozmowy z Klientem czujesz, że nęci go głównie niska cena firmy X, skieruj rozmowę na tor: na co zwrócić uwagę przy wyborze oferty. Nie mów ja mam to, a oni nie mają.... Zwróć uwagę, że np. zastosowanie konkretnego tworzywa do wykonania kasetonu, będzie skutkowało jego pożółknięciem w wyniku  działania światła słonecznego. Niech Klient zwróci uwagę na procedury reklamacyjne, aby za rok (półtora) nie ponosić ponownie kosztów wykonania reklamy. Odnoś się do faktów i daj odczuć Klientowi, że zależy Ci na nim, a nie na pieniądzach :)

POLUBIĆ. Zakładając jakąkolwiek działalność musisz liczyć się z oddechem konkurencji na plecach. Czasem to Ty musisz gonić, spraw więc by inni gonili Ciebie. Buduj pozytywną przewagę na rynku. Wyznaczaj nowe standardy. Każde negatywne działanie Twojej konkurencji, może zadziałać na Twoją korzyść. Oczywiście są pewne granice i nie namawiam do pobłażliwości, kiedy np. cegłówki idą w ruch i szybują na spotkanie z witryną Twojego salonu kosmetycznego itp. To już sprawa dla policji.

Tylko człowiek świadomy własnej wartości, przekonany co do jakości świadczonych usług nie boi się zdrowej konkurencji.  

Obserwuję działalność Pani Prelegentki, o której  wspomniałam na początku. Radzi sobie bardzo dobrze. Zadaję sobie pytanie, co zobaczyła takiego we mnie kilka lat temu? Zagrożenie? Wilka złego? Bezczelną pannicę? Przecież mogła zostać moim mentorem, inspiracją, o której bym ze szczerą sympatią wspominała w co drugim (no co trzecim) poście.  Wzmacniając jej Markę. Warto mówić o konkurencji dobrze. To rzadka i cenna umiejętność.