Każdemu się zdarza dzień leniwca.



Każdemu zdarza się dzień leniwca. Dresiara day, dzień pluszaka, bad hair day czy inne cudo. No pewnie. Jednak jeśli prowadzisz własny biznes… Dziewczyno, chłopaku, że tak się spoufalę… Trzymaj poziom na co dzień! Przynajmniej tak na ¾ zdjęcia profilowego. Bo zakładam, że jest już do czego równać! Nie prowadzisz firmy? Ok. A co jeśli teraz, zaraz wezwie Cię szef na spotkanie w sprawie wymarzonego awansu? Oczywiście, żeby lepiej nie widział, że siedzisz na fejsie… Ale wracając do sedna. Czy Klient, o którego zabiegasz zobaczy w Tobie dziś godnego zaufania Partnera? Szef, kiedy go nawiedzisz, zobaczy oczyma wyobraźni reprezentanta firmy w kontaktach z kluczowymi Partnerami Biznesowymi? Czy może utrudnisz mu to zadanie? Nie wiesz? To skoro nie wiesz, oznacza to ni mniej ni więcej tylko tyle, że jest tak na ¼ zdjęcia profilowego!

A teraz uczciwie. Ręce zadbane? Buty błyszczące? Strój adekwatny? Makijaż był zrobiony? Dotrwał do popołudnia? Włos czysty? Odrost spacyfikowany? Brew ujarzmiona? Biegasz, latasz, załatwiasz… Ok. Woź lepszą, szykowną parę butów w samochodzie. Brodzisz w gruzie na budowie lub w glinie, w miejscu, które kiedyś będzie ogrodem? Ok. Ile to zachodu wrzucić do samochodu płaszcz i przed spotkaniem wyskoczyć z puchówki? Wróć. Powiesić w samochodzie płaszcz. Wrzucony i zmięty nie służy wizerunkowi profesjonalisty. Miej po prostu na uwadze, że Klienty, to takie nieprzewidywalne stwory. Spotykasz ich znienacka, albo dzwonią, że za 15minut będą w Twojej okolicy. Złośliwe bestie. Te zwane szefami, to już w ogóle. Atakują z totalnego zaskoczenia. Ty bądź gotowa, gotowy każdego dnia. Zachowaj czujność i trzymaj poziom. Piszę to, bo kiedy dziś zadzwonił Klient, że akurat siedzi na lotnisku (a to blisko mnie) i ma luźne 3 godziny w oczekiwaniu na opóźniony samolot… No i może warto się spotkać i na spokojnie pogadać… No cóż. Spojrzałam w lustro i zobaczyłam raptem ½ zdjęcia profilowego!  Bo pracowałam wyjątkowo z domu, bo remont i tysiąc innych rzeczy. Tylko świadomość, że moją ekspercką wiedzę, doświadczenie trenerskie i kilka innych przymiotów komunikuję tak na 50%...

Dla mnie to nie jest komfortowa sytuacja. I założę się, że dla większości z Was też. Nie twierdzę, że rysa na lakierze do paznokci jest powodem do odwołania spotkania. Jeśli dbasz o siebie stale i z pełną świadomością po co to robisz, nie zaniedbujesz żadnego obszaru. Dlatego jeżeli zainwestujesz czas, pieniądze i energię w pracę nad marką osobistą, dowiesz się jak dobrze dobierać strój i masz już te dobre zdjęcia… Nie marnuj własnej pracy i trzymaj poziom. Tak chociaż na ¾ profilówki!